19 czerwca 2004 r.
Witam wszystkich bardzo serdecznie na stronie poświęconej poważnemu schorzeniu jakim jest niewątpliwie skolioza, tak często pomijana w mediach czy prasie.
Chciałabym moimi radami pomóc wielu ludziom dotkniętych tą chorobą,
i mam nadzieję, że mi się to uda.
24 marca 2004 r. w wieku 24 lat przeszłam operację kręgosłupa, gdyż skrzywienie było już w zaawansowanym stadium.
Od momentu zabiegu minęło już trochę czasu, i obecnie jestem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi,
ponieważ ortopedzi-chirurdzy Lubuskiego Ośrodka Rehabilitacyjno-Ortopedycznego w Świebodzinie dali mi „drugie życie”, lepsze życie, życie z prostym kręgosłupem.
Według pewnej maksymy "Szczęściem należy się dzielić (...)",którym chciałabym się podzielić w szczególności z osobami
dotkniętych skoliozą, ale i nie tylko, i stąd inicjatywa tej strony; by dać nadzieję ludziom,którzy borykają się ze skrzywieniem kręgosłupa,że mimo "operacji życia"można żyć w miarę normalnie -niemalże jak osoby zdrowe.
Z tego miejsca chciałabym podziękować w szczególności:
***pani doktor z Łodzi, dzięki której dowiedziałam się o istnieniu specjalistycznego ośrodka zajmującego się skoliozami;
***pani doktor z LORO w Świebodzinie,dzięki której moja skolioza wiele lat temu zatrzymała się(na pewien czas) przy pomocy odpowiedniej rehabilitacji oraz wielu przyrządów ortopedycznych
oraz największe podziękowania dla zespołu lekarzy-ortopedów chirurgów,
którym zawdzięczam swoją prostą postawę.
Dziękuję Wszystkim raz jeszcze-jesteście WSPANIALI!


